no i tak sie umawiac z tymi "artystami"
- wystawa w łazienkach warszawie i aukacja przelozona na wrzesien;
- wystawa w lublinie przelozona na lipiec.
no i teraz tak naprawde jeszcze nie wiem do kiedy bede siedziec w tej warszawie. choc jest calkiem fajnie i jezdze sobie komunikacja miejska wszelaka, a jak wsiadam tylko do tramwaju to krazy mi po glowie manifest futurystyczny Tuwima...
A w maju
Zwykłem jeździć, szanowni panowie,
Na przedniej platformie tramwaju!
Miasto na wskroś mnie przeszywa!
Co się tam dzieje w mej głowie:
Pędy, zapędy, ognie, ogniwa,
Wesoło w czubie i w piętach,
A najweselej na skrętach!
Na skrętach - koliście
Zagarniam zachwytem ramienia,
A drzewa w porywie natchnienia
Szaleją wiosenną wonią,
Z radości pęka pąkowie,
Ulice na alarm dzwonią,
Maju, maju! - -
Tak to jadę na przedniej platformie tramwaju,
Wielce szanowni panowie
choc w prawdzie to nie maj juz ani nawet nie wiosna

to naprawde cos w tym jest...